Łączna liczba wyświetleń

piątek, 1 lipca 2011

mam chwilkę wolnego czasu...bo pada deszcz

Pogoda się zepsuła, pada od kilku dni, tak więc wróciłam z " koczowania na działce" czyli codziennych wypadów na swoją ukochaną ziemię ( całe 16 arów, na wsi, w trakcie demolki bo budujemy domek). Doglądałam prac budowlanych, planowałam co, gdzie i kiedy oraz zwiedzałam okolicę. Spacerowaliśmy tam dużo,jest gdzie, no i  Dzidzia tydzień po swoim roczku zaczęła samodzielnie chodzić, (spódnica mamusi już nie była potrzebna do podtrzymywania się). Zasięg przebieżki zwiększył się i wracamy z takich spacerów wykończeni. Małe idzie spać a ja do gotowania, prania, sprzątania..... i tym samym niteczkowe robótki leżą sobie i kurzą się ! ale się wezmę za nie, wkrótce się wezmę . W krótkiej wolnej chwili jakoś szybciej i łatwiej było mi sięgnąć po książkę i tak ostatnio przeczytałam

Truskaweczki smakowały wyśmienicie, były w małych ilościach narazie, ale są i to z własnej uprawy.
A działka potrafi wessać, oj potrafi. Mąż stara się iść przez robotę i problemy jak burza ( i chwała mu za to ) jednak jak szybko się zagnieździmy w naszym gniazdku któż to wie.

Pozdrawiam wszystkich, jeszcze mnie odwiedzających serdecznie i letnio.
Pa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz